Człowiek, który szortował “CZARNY PONIEDZIAŁEK”.

Paul Tudor Jones, znany jako człowiek, który szortował kryzys w 1987 roku, tak zwany: “Czarny poniedziałek”. Jest jednym z najbardziej szanowanych traderów naszych czasów, a kontrariańskie podejście do rynku to jego domena.

Najsłynniejsze zdjęcie tradera Paula Tudora Jonesa, który odpoczywa w swoim biurze, a za nim wisi kartka z jego główną zasadą “Losers Average Losers” (tego motta nie tłumaczymy na język polski, aby nie stracić romantyzmu zdania języka angielskiego).

Paul Tudor Jones jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie. Forbes wycenia jego majątek na 4,6 miliarda dolarów. Zaczynał jako broker pod koniec lat 70. i zarobił milion dolarów w drugim roku pracy. Spłacił swoje giełdowe długi i zdecydował, że będzie spekulował na własną rękę. Założył fundusz hedgingowy, który w przyszłości przyniósł mu miliardy dolarów.

Paul Tudor Jones: czarodziej rynku

Książka “Czarodzieje rynku“, autorstwa Jack D. Schwagera to dotychczas najlepszy zbiór wywiadów z elitą światowych inwestorów i traderów. Ich podejście do rynku jest bardzo zróżnicowane, ale również ich sukcesu mają pewien wspólny mianownik: solidny plan handlowy, odpowiednia postawa mentalna oraz ciężka praca.

Spójrzmy jakie zasady tradingu ujawnił bohater dzisiejszego artykułu.

Paul Tudor Jones: zasady handlu

Zaczynał jako sprzedawca paneli podłogowych, gdzie przepracował pół roku, a następnie pracował dla Eli Tullisa “najtwardszego sukinsyna”, jakiego znał.

*

Tullis tłumaczył jak poruszać się na giełdzie dzięki wolumenowi. When you are trading size, you have to get out when the market lets you out, not when you want to get out. Nauczył mnie, że jeśli chcesz wejść dużą pozycją, nie musisz czekać, aż rynek znajdzie się w nowym, wysokim lub niskim poziomie, ponieważ tam może handlować tylko bardzo mały wolumen, jeśli jest to punkt zwrotny. Wpoił mi pomysł, że aby być dobrym inwestorem, trzeba być kontrariańskim”.

*

Najcięższa transakcja: stracił 60-70% kapitału własnego w jednym zagraniu w 1979 r. na rynku bawełny (artykuł, gdzie opisujemy jak Livermore stracił na bawełnie milion dolarów) . Byłem zdeterminowany, aby wrócić i walczyć. Postanowiłem, że stanę się bardzo zdyscyplinowany w moim handlu. Teraz spędzam dzień, próbując uczynić siebie tak szczęśliwym i zrelaksowanym, jak to tylko możliwe. Jeśli mam pozycje, które nie idą w moim kierunku to wychodzę; jeśli zarabiają to je zostawiam.

*

Staję się szybszy i bardziej defensywny. Zawsze myślę o utracie pieniędzy, a nie o zarabianiu pieniędzy. Mam mentalną blokadę. Jeśli strata osiągnie pewien poziom to zamykam bez względu na wszystko.

*

Moim celem jest kończenie każdego dnia z większym kapitałem niż zacząłem. Jutro rano nie wejdę i nie powiem: Szortuje S&P z 264, a wczoraj zamknięto go na 257; wytrzymam ten rajd. Kontrola ryzyka jest najważniejszą rzeczą w handlu.

*

Zasada handlu: nigdy nie uśredniaj strat. Zmniejsz swój wolumen obrotu, gdy handlujesz źle; zwiększ swój wolumen, gdy handlujesz dobrze. Nigdy nie handluj w sytuacjach, w których nie masz kontroli. Na przykład, nie ryzykuję znaczących kwot pieniędzy przed kluczowymi raportami, ponieważ jest to hazard, a nie handel.

*

Nie bądź bohaterem. Nie miej ego. Zawsze kwestionuj siebie i swoje możliwości. Nigdy nie czuj, że jesteś bardzo dobry. Jak tylko to zrobisz, jesteś martwy. Jeśli handlujesz z zyskiem, nie myśl, że to dlatego, iż masz jakąś niesamowitą dalekowzroczność.

*

Dostosowujesz się, rozwijasz, współzawodniczysz lub umierasz. Zawsze zachowaj poczucie pewności siebie, ale trzymaj je pod kontrolą.

Paul Tudor Jones

Patrząc z doświadczenia jestem teraz bardziej przerażony niż jak zaczynałem handlować na giełdzie, ponieważ rozpoznaję, jak efemeryczny sukces może być w tym biznesie. Wiem, że aby odnieść sukces, muszę się bać. Moje największe porażki zawsze przychodziły po tym, jak miałem świetny okres i zacząłem myśleć, że wiem coś.

*

Wierzę, że najlepsze pieniądze można zarobić na zmianach trendu. Rynki rozwijają się tylko przez około 15% czasu; reszta czasu przesuwa się w bok. Wiele z moich sukcesów przypisuję podejściu za pomocą fal Elliota.

*

Jedną z moich mocnych stron jest to, że wszystko, co wydarzyło się do tej pory, postrzegam jako historię. Naprawdę nie obchodzi mnie błąd, który popełniłem trzy sekundy temu na rynku. Zależy mi na tym, co zrobię od następnej chwili. Staram się unikać emocjonalnego przywiązania do rynku.

85% mojego majątku netto inwestuję w fundusze własne, przede wszystkim dlatego, że uważam, że jest to najbezpieczniejsze miejsce na świecie.

*

Mamy bardzo dobry system transakcyjny. Podstawowym założeniem systemu jest to, że rynki poruszają się gwałtownie, gdy się poruszają. Jeżeli nastąpi nagły wzrost zasięgu na rynku, na którym handel jest zawężony, ludzka natura próbuje zanikać ten ruch cenowy. Kiedy uzyskuje się rozszerzenie zasięgu, rynek wysyła bardzo głośny, wyraźny sygnał, że rynek przygotowuje się do ruchu w kierunku tej ekspansji.

Pod koniec dnia, najważniejszą rzeczą jest to, jak dobrze kontrolujesz ryzyko.

Paul Tudor Jones

Zawsze wierzę, że ceny zmieniają się w pierwszej kolejności, a fundamenty są na drugim miejscu. Kiedy handluję, nie używam tylko stopu cenowego, ale również stopu czasowego. Jeśli myślę, że rynek powinien się załamać, a tak nie jest, często wychodzę z niego, nawet jeśli nie tracę żadnych pieniędzy.

Dobra rada: nie skupiaj się na zarabianiu pieniędzy, skup się na ochronie tego, co posiadasz.

*

Handel daje Ci niesamowicie intensywne poczucie tego, na czym polega życie. Emocjonalnie, żyjesz na skrajnościach.

*

Kiedy ludzie myślą o menedżerach funduszy hedgingowych będących miliarderami, wyobrażają sobie ludzi z dużym ego i agresywnym ryzyku. Paul Tudor Jones tłumaczy, że jest dokładnie odwrotnie. Posiadanie ego jest receptą na katastrofę, a agresywna jazda jest przyczyną upadku większości inwestorów. Zamiast tego celem numer jeden powinna być wielka obrona kapitału (great-defense).

*

Artykuł powstał dzięki uprzejmości Stacey`a Burke, który kibicuje społeczności Trading Jam zza Oceanu.

Bądź na bieżąco

1 Comment

  • “Moje największe zwycięstwa zawsze przychodziły po tym, jak miałem świetny okres i zacząłem myśleć, że wiem coś.” Ma być porażki nie zwycięztwa… Inaczej ten paragraf i kontekst nie mają sensu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *