Wyrzuciłem z portfela akcje spółki gamingowej.

W kontekście parkietu GPW nie ma teraz bardziej topowych tematów niż spółki gamingowe. W cały ten horyzont na stałe wpisuje się CDR, który niesiemy dumne na sztandarach jak legendy na temat Husarii. Osobiście obserwuję sektor od początku, ale nie kładę na to żadnej ideologii. Jedynie suche fakty niezbędne do zainwestowania tak jak przy każdej spółce – eklektyczne podejście analizy technicznej oraz fundamentalnej z elementem spekulacyjnym. Takie rozegranie Playway jest po prostu owocem osiemnastu lat inwestowania bez zbędnej filozofii.

Playway, tradingview.com.

Chociaż w skali światowej wig.games wypada dość skromnie tak jak na warszawskie realia jest naprawdę wystarczający dla amatorów giełdowych jak i wprawnych inwestorów.

Dzisiaj za jedną akcje Playway zapłacimy 178 PLN, więc spółka do tanich nie należy, aczkolwiek porównując do innych podmiotów w tym sektorze wygląda atrakcyjnie. Obecnie najdroższy jest 11BIT, bo cena za akcje to 361 PLN. Mamy jeszcze TSGAMES 168 PLN lub CIGAMES 0,96 PLN (ale tutaj mamy do czynienia z inną ilości akcji na rynku).

Playway jest twórcą gry “Farm Manager 2018”, która zadebiutowała w kwietniu i w ciągu 48 godzin do klientów trafiło 20 tysięcy kopii gry. Wskaźniki spółki wyglądają bardzo atrakcyjnie, a biorąc pod uwagę fakt, że w bilansie nie ma uwzględnionych wartości spółek zależnych (mają udziały w 44 studiach Gamedev, 45% Ultimate Games). Wręcz bardzo atrakcyjne.

Skup akcji

Na 30 maja br. była zaplanowana publikacja skonsolidowanego raportu za I kwartał 2019 roku. Spółki zależne produkowały same dobre tytuły, więc raport prognozowałem na duży plus. Akumulacje akcji zacząłem na początku maja w formacji flagi od kursu 171 PLN w dół osiągając średnią 164,5 PLN. Oceniałem, że na fali dobrych informacji (oraz ogólnej euforii na sektorze gamingowym) spółka przebije szczyt 201 PLN po publikacji wyników.

Tak się nie stało. W okolicach 180 PLN akcje były bardzo mocno kupowane stąd moje założenie co do take profitu. Jak widać okolice 180 PLN są wsparciem. Stop loss dla pomysłu był ustawiony bardzo technicznie na połowie cienia (150 PLN – czerwona linia na wykresie) – automatyczny stop limit. Po dotknięciu tego kursu na rynek wchodzi pewna ilość rozproszonych stop limitów, która miałaby wyrzucić spółkę.

(w okolicach flagi wystąpił również układ wejścia w strefę ceny uśrednionej SMA 50 po HCL)

Dlaczego sprzedałem?

Brak euforii. Moja średnia cena sprzedaży wyszła na 9% zysku netto. Największą ilość akcji miałem po 175 PLN co daje 6,3% plus dywidenda 2,49 PLN. Papier miał rosnąć przez wakacje, a przyspieszyć na jesień. Przez cały październik tańczył koło 190 PLN i nic. Spółka naprawdę jak na ten sektor szła bardzo nudnie co budziło moje obawy. Nie chciałem również utknąć na braku płynności w razie szerszej dystrybucji akcji po rynku co mogło zmniejszyć mój zysk. Generalnie sytuacja na świecie, rekordowe ATH, gdzie Nasza giełda wydaje się niewzruszona na sytuacje światową, a dopiero przy kryzysie może trzepnąć i zapukać od dołu.

Autor artykułu publikuje również na twitterze: @pietruszke (Gra o pietruszkę).

Bądź na bieżąco

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *